Zwykły kabel sieciowy technicznie da się wyprowadzić na dwór, ale nie jest to dobry pomysł. Standardowy przewód do użytku w domu szybko niszczeje pod wpływem słońca, deszczu i zmian temperatury, więc do kamery na podwórku czy punktu dostępowego na elewacji lepiej od razu kupić kabel przeznaczony na zewnątrz.
Dlaczego zwykły kabel się nie sprawdzi
Typowy kabel z oznaczeniem Cat5e czy Cat6 ma elastyczną koszulkę z PVC, która źle znosi światło słoneczne. Z czasem materiał blaknie i pęka, odsłaniając żyły, a to pogarsza jakość połączenia. Deszcz i skoki temperatur tylko przyspieszają ten proces.
Miedziane żyły nie mają też odpowiedniej ochrony przed wyładowaniami atmosferycznymi. Niezależnie od rodzaju kabla warto więc zamontować zabezpieczenie przeciwprzepięciowe na obu jego końcach. Jeśli ktoś chce w ogóle uniknąć ryzyka związanego z miedzią na zewnątrz, może użyć kabla światłowodowego przeznaczonego do pracy na dworze. Trzeba jednak pamiętać, że urządzenia wystawione na działanie pogody nadal pozostaną narażone.
Zewnętrzny czy do bezpośredniego zakopania?
To dwa różne typy przewodów. Kable zewnętrzne mają zwykle koszulkę z polietylenu (np. LLDPE lub PE) zamiast PVC, dzięki czemu lepiej znoszą promieniowanie UV, wilgoć i duże wahania temperatury.
Jeśli kabel ma biec pod ziemią, potrzebny jest model do bezpośredniego zakopywania. Wytrzymuje on długotrwały kontakt z wilgocią i nacisk gleby. Zależnie od wersji może mieć taśmę, proszek lub żel blokujący wodę, które chronią żyły nawet przy uszkodzeniu zewnętrznej powłoki.
Do krótkiego odcinka na zewnątrz, na przykład do punktu dostępowego Wi-Fi, wystarczy kabel Cat6 przeznaczony do użytku na dworze. Dobrze jest przy tym pamiętać o kilku zasadach:
- mocuj przewód specjalnymi uchwytami, by się nie ocierał,
- nie zaginaj go pod ostrym kątem, nawet jeśli trasa wymaga wtedy trochę pomysłowości,
- przy kablu w ziemi sprawdź lokalne przepisy dotyczące rur osłonowych, głębokości i dozwolonych typów przewodów.
Jak rozpoznać kabel przeznaczony na zewnątrz
Kolor ani kategoria kabla nic tu nie mówią. Trzeba przyjrzeć się nadrukowi na koszulce, który bywa drobny lub wyblakły. Szukaj oznaczeń takich jak CMX, OSP, „UV-resistant”, „sunlight-resistant” albo po prostu „outdoor”. Często podany jest też materiał koszulki: PE, HDPE lub LLDPE. W dokumentacji powinna się znaleźć informacja, że kabel jest dopuszczony do ułożenia w ziemi lub w miejscach mokrych.
W USA przepisy NEC wymagają, by kable komunikacyjne w budynkach były odpowiednio oznaczone i certyfikowane, a według wskazówek UL kabel sprawdzony do użytku zewnętrznego ma oznaczenie „outdoor” lub „outdoor use”.
Odwrotna sytuacja też bywa kłopotliwa: kabel zewnętrzny nie zawsze nadaje się do wnętrz. Niektóre modele mogą nie spełniać wymogów bezpieczeństwa pożarowego. Według amerykańskich zasad niecertyfikowany kabel zewnętrzny można wprowadzić do budynku najwyżej na około 15 metrów (50 stóp), a potem trzeba go zakończyć i przejść na kabel do użytku wewnętrznego. Im krócej, tym lepiej.
Co to oznacza w Polsce
Wspomniane NEC i UL to standardy amerykańskie, więc nie przekładają się wprost na polskie realia. Zasada jest jednak uniwersalna: promieniowanie UV, deszcz i mróz działają tak samo w Polsce jak w USA, a kabel do użytku w domu nie jest na nie przygotowany. Przy zakupie warto szukać w opisie produktu informacji o odporności na UV i warunki zewnętrzne oraz o typie koszulki, a przy układaniu w ziemi o wyraźnym przeznaczeniu do zakopywania.
Przy stałej instalacji, zwłaszcza prowadzonej przez ścianę budynku lub w ziemi, dobrze jest sprawdzić obowiązujące przepisy i wymagania producenta albo zapytać instalatora. Dotyczy to zarówno kamer monitoringu, jak i zewnętrznych punktów dostępowych, które często są podłączane właśnie kablem sieciowym.
Źródło: Engadget – „Can you run regular Ethernet cables outside?”








